27 sierpnia 2009

Andrzej Halicki: Historia jest dla historyków, politycy nie powinni manipulować historią.

JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Dlaczego rząd nie reaguje na prowokacje historyczne Rosji?

ANDRZEJ HALICKI: Rząd powinien reagować na poziomie adekwatnym, jeżowi chodzi o wystąpienia polityczne. Natomiast jeżeli chodzi o problemy historyczne, publikacje, można się spodziewać licznych prowokacji, bo nie wszyscy są zadowoleni z dialogu.

JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Nie jest Pan zaskoczony taka ofensywą Rosji?

ANDRZEJ HALICKI: Historia jest dla historyków, politycy nie powinni manipulować historią. Zakładam, że zgodnie zasadą księdza Jerzego Popiełuszki zło należy zwyciężać dobrem. Ja zakładam dobra wolę i w dialogu potrzebna jest dobra wola. Jeżeli po0litycy deklarują dobra wole, to rozmawiajmy. Natomiast jeżeli chodzi o fakty, historycy i społeczeństwa poszczególnych krajów o trudnej historii powinni przede wszystkim sami potrafić rozwiązywać te problemy wewnętrznie. Społeczeństwo rosyjskie musi odrzucić to, co jest fałszem od tego, co jest prawdą. Tak samo jak społeczeństwo niemieckie poradziło sobie ze swoją historią. Też maja ekstremistów, prowokacje, próby manifestowania rzeczy, do których społeczeństwo w swojej ogromnej większości nie przyznaje się i odrzuca. Mamy do czynienia z prowokacjami, a jednocześnie mamy do czynienia z reakcją. To jest wieloletni proces, ale to samo czeka społeczeństwo rosyjskie.

więcej:
www.tvp.pl

« Powrót