21 maja 2019

Halicki: Ryszard Legutko powinien zniknąć z życia publicznego i list PiS do PE

Halicki: Ryszard Legutko powinien zniknąć z życia publicznego i list PiS do PE

Posłowie PO wyrazili w czwartek oburzenie wypowiedziami polityków PiS nt. pedofilii, zwłaszcza europosła Ryszarda Legutki, który – ich zdaniem – powinien zniknąć z życia publicznego. Zażądali od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego „natychmiastowej” reakcji na wypowiedź eurodeputowanego.

Europoseł PiS Ryszard Legutko wyraził w środę w TVP Info pogląd, że głównym problemem Kościoła jest homoseksualizm. „To jest ta mafia lawendowa, z którą jest niesłychanie trudno walczyć” – powiedział. Wskazywał, że ponad 80 procent przypadków owych nadużyć seksualnych w Kościele dotyczy chłopców w wieku od 12 do 17 lat. „Przepraszam bardzo, co to jest za pedofilia? To nie jest żadna pedofilia, to jest pederastia po prostu” – stwierdził europoseł. Podobnych słów użył w rozmowie z Polskim Radiem 24.

 Słowa te oburzyły polityków Platformy Obywatelskiej, zarazem kandydatów Koalicji Europejskiej do PE. Wiceszef klubu PO-KO Andrzej Halicki („dwójka listy KE w Warszawie) wyraził pogląd, że to właśnie takie wypowiedzi, jak choćby prof. Legutki, obrazują „prawdziwe poglądy Prawa i Sprawiedliwości” na temat problemu pedofilii.

„Żądamy od prezesa Jarosława Kaczyńskiego natychmiastowej reakcji wobec tego rodzaju wypowiedzi i tego rodzaju słów. Pan Ryszard Legutko powinien zniknąć z życia publicznego po takiej deklaracji, po takich słowach. Powinien być wycofany z kampanii wyborczej i przestać być kandydatem do europarlamentu” – powiedział Halicki.

Zaznaczył jednak, iż podobnej reakcji władz PiS oczekuje w stosunku do innych polityków tej partii, którzy – według niego – „starają się bagatelizować problem pedofilii w imię sojuszu Kościoła z tronem”. „Panie prezesie Kaczyński, jaka jest prawdziwa pańska twarz? Czy ta w deklaracjach o surowości walki z pedofilią, czy ta jeżeli chodzi o bagatelizowanie tego rodzaju wystąpień? – dopytywał poseł PO-KO.

Była premier Ewa Kopacz („jedynka” listy KE w Wielkopolsce) zaproponowała Legutce, by udał się do rodziców pokrzywdzonych przez księży dzieci i powtórzył im słowa, które wypowiedział wcześniej w mediach. „Niech pan pójdzie i ma odwagę spojrzeć im w twarz, siedząc naprzeciwko nich, a nie siedząc w studio przed dziennikarzem zaprzyjaźnionej stacji telewizyjnej” – powiedziała posłanka PO-KO.

Była szefowa rządu krytykowała też europosła i lidera listy PiS w stolicy Jacka Saryusz-Wolskiego za jego wypowiedzi dotyczące pedofilii. Eurodeputowany mówił kilka dni temu w TVP, że problem ten księży dotyczy w mniejszym stopniu, niż innych grup zawodowych i społecznych. „To w ogóle nie jest temat do takiej gorącej debaty i oskarżeń” – stwierdził Saryusz-Wolski.

„To ja pytam jakie pan zna tematy, które wymagają pilniejszej rozmowy i wyjaśnienia?” – zwróciła się do europosła była premier.

Kopacz i Halicki krytykowali też czwartkową wypowiedź prezydenckiego ministra Andrzeja Dery, który w rozmowie z Polskim Radiem 24 dystansował się od (zarówno rządowych jak i opozycyjnych) propozycji zniesienia instytucji przedawnienia w stosunku do czynów pedofilskich. „To jest już troszeczkę propaganda, tu brak już jest argumentów merytorycznych, tylko emocjonalno-propagandowe” – ocenił Dera. Zastanawiał się też na sensem karania za pedofilię osób starszych. „Jak może sobie ktoś wyobrazić sytuację, że np. 60, 70-letni człowiek będzie oskarżał 90-letniego o molestowanie sprzed 60-50 lat, jak to udowodni? Jak wtedy prowadzić postępowanie?” – pytał Dera.

Halicki dziwił się jak można wypowiadać się w ten sposób, będąc przedstawicielem prezydenta RP.

(PAP)

« Powrót