– Prezydent stał się rzecznikiem opozycji – ocenił Andrzej Halicki. – Rozumiem, że teraz prezydent Lech Kaczyński składa deklarację, ze nie wystartuje wyborach? – dodał poseł PO, komentując pomysł, by prezydent był wybierany tylko na jedna kadencję.
– Ta propozycja to taka letnia sensacyjka, którą wypuszczono, by przykryć pewne niedociągnięcia w pracy Kancelarii Prezydenta – podkreślił.
Propozycja wydłużenia kadencji prezydenta
W weekend na Uniwersytecie Warszawskim odbył się 51. Zjazd Katedr i Zakładów Prawa Konstytucyjnego. W liście do uczestników, który odczytał minister Andrzej Duda, Lech Kaczyński podkreślił, że jako profesor prawa chciałby zgłosić kilka uwag i propozycji, do obecnych i przyszłych rozwiązań ustrojowych. Lech Kaczyński proponuje między innymi podniesienie rangi urzędu prezydenta jako arbitra politycznego i społecznego, oraz wydłużenie kadencji urzędu do siedmiu lat.
Prezydent podkreślił, że kardynalne znacznie dla funkcjonowania państwa ma podział i równowaga władz. Zwrócił uwagę, że punktem odniesienia dla instytucji stanowiących prawo powinien być system „rządów umiarkowanych”. Zdaniem Lecha Kaczyńskiego oznacza to, że władza posiadająca więcej uprawnień uznaje prawo innych władz do ingerencji, a więc znoszenia działań podejmowanych przez inną władzę.
Równowaga i wykluczenie dominacji jednej władzy nad inną jest zapisane w Konstytucji, ale także – jak podkreślił w swoim liście Prezydent – mówi o niej orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. – Zasada współdziałania stanowi konstytucyjne oparcie między innymi wzajemnych stosunków Prezydenta Rzeczypospolitej z Radą Ministrów. (…) Bez przestrzegania tej zasady nie będzie możliwe sprawne funkcjonowanie państwa oraz realizowanie przez jego organy zadań i funkcji – napisał Prezydent.
Lech Kaczyński podkreślił także rolę urzędu Prezydenta w demokratycznym systemie wielopartyjnym. W jego opinii kompetencje głowy Państwa, dzięki którym może utrzymywać równowagę władz i realizować arbitraż polityczny, powinny być na tyle silne, by zapewniały „ciągłość działania instytucji państwowych oraz ochronę systemu prawnego i podstawowych wartości państwa, których strażnikiem Konstytucja ustanawia Prezydenta”.
Dlatego Lech Kaczyński poddaje pod rozwagę możliwość wydłużenia kadencji Prezydenta do 7 lat przy jednoczesnym wykluczeniu możliwości ponownego wyboru tej samej osoby na ten urząd. To zdaniem Prezydenta, byłoby korzystne właśnie ze względu na funkcjonujący w Polsce system wielopartyjny.
← Wszystkie aktualności