„Chciałbym
to jasno powiedzieć: szkoda, cholernie szkoda, że nie doszło wtedy do
powstania koalicji PO-PiS. Mam wielki żal do wszystkich, którzy
przyczynili się do tego, że ta koalicja nie została zawarta” – napisał
w dniu polskiego Święta Niepodległości Marek Migalski.
– Zgadzam się z Markiem Migalskim i też żałuję, że
cztery lata temu nie doszło do koalicji PO z PiS-em – mówi poseł
Zbigniew Girzyński z Prawa i Sprawiedliwości. Migalski napisał w środę
na swoim blogu, że gdyby w 2005 roku PO i PiS potrafiły się porozumieć,
Polska byłaby dzisiaj w innym miejscu. Andrzej Halicki w programie „24
godziny” tego entuzjazmu nie podzielał.
Zbigniew Girzyński zapytany, czy europosłowi za te tęsknoty nie oberwie
się od władz partii, stwierdził, że „trudno mu powiedzieć, ale on
podziela poglądy” Migalskiego. – Też żałuję, że do takiej koalicji
wtedy nie doszło – przyznał Girzyński.
Ale, według posła PiS, scenariusz ostatniego odcinka serialu koalicji
PO-PiS nie został jeszcze napisany. – Bez wątpienia, i jestem o tym
prawie przekonany, taka koalicja prędzej, czy później powstanie.
Projekt PO-PiS-u zostanie zrealizowany, bo był dobry dla Polski –
ocenił nieoczekiwanie poseł Prawa i Sprawiedliwości.
„Przekonaniem” Girzyńskiego zaskoczony był obecny w studiu TVN24 poseł
Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskie i scenariusz kreślony przez
posła PiS wydał mu się mało prawdopodobny. Główny problem, na jaki
wskazał przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych, to osoba
lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.
–
Oczywiście ja też żałuję, że z wieloma osobami, z którymi czasem
podzielamy poglądy, nie współpracujemy razem – przyznał jednak Halicki.
www.tvn24.pl
