Andrzej Halicki: Jesteśmy skoncentrowani na wyborach samorządowych, to bardzo ważne wybory. Decyzje wyborcze przesądzą o rozwoju poszczególnych regionów, miast i gmin. A powołanie nowego stowarzyszenia… Uważam, że nie jest to sprawa, która nie daje spać Polakom.
Może w końcówce kampanii to wam pomaga, bo PiS jest odbierany jako partia skłócona. Ale co potem z punktu widzenia interesów PO?
Stowarzyszenie, które się zawiązało, nie jest w tej chwili ofertą wyborczą. Nie wiadomo, do kogo i w jaki sposób adresuje swoje propozycje, jakie ma cele, program.
Ejże, przecież chyba wiadomo, o co im chodzi?
Dopiero gdyby powstała struktura wyborcza, będą mogli mierzyć swoje znaczenie stopniem poparcia wyborców. Dzisiaj takiej formacji nie ma. Są PO, PSL, PiS i lewica. To są oferty wyborcze, które istnieją na scenie politycznej.
Pan jako polityk z 20-letnim doświadczeniem patrzy chyba jednak trochę do przodu?
Dziś najważniejsza jest kampania samorządowa i o niczym innym w tej chwili nie myślimy, nie rozmawiamy.
A co jest najważniejsze w tej kampanii? Dlaczego PO „pozbyła się” kilkunastu dużych miast, nie popierając popularnych prezydentów będących wcześniej w jej orbicie?
Wręcz przeciwnie. Platforma jest aktywna i obecna, poczynając od dużych miast, po małe wsie. Jesteśmy silni strukturalnie i organizacyjnie. Wielu z naszych kandydatów ma bogate doświadczenie samorządowe. I uważam, że to stanowi najlepszą ofertę dla wyborców.
czytaj całość: rzeczpospolita.pl
← Wszystkie aktualności