
Posłowie Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie wniosku do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie, czy nie doszło do niegospodarności w wydatkach na zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich. Zgromadzenia związane z obchodami miesięcznic smoleńskich mają charakter partyjny, a policja jest wykorzystywana, jakby to była agencja ochroniarska.
Materiał zewnętrzny · YouTube (Google)
Wyświetlenie połączy Cię z dostawcą i może pozwolić mu zapisać cookies oraz przetwarzać dane o Twojej wizycie.
Otwórz u dostawcy ↗
Andrzej Halicki zapowiedział złożenie interpelacji poselskiej ws. podania liczby policjantów, kosztu ich transportu z różnych miast do Warszawy. „Będziemy wnosić o to, aby minister Błaszczak nigdy więcej nie używał w ten sposób policji do prywatnych celów. Z prawnikami pracujemy nad tym, by zbadać legalność tego rodzaju działań” – powiedział poseł.
Krzysztof Brejza zauważył, że każdy dzień miesięcznicy smoleńskiej jest dniem wolnym od prewencji policji w polskich miastach. „Według naszych statystyk do tej pory miesięcznice obstawiane były przez siły policyjne według proporcji – czterech policjantów na jednego demonstrującego i trzech nieumundurowanych” – zaznaczył Krzysztof Brejza na konferencji prasowej.
Andrzej Halicki zadeklarował wystosowanie pisma do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie, czy w MSWiA i policji nie doszło do niegospodarności w wydatkach na zabezpieczenie miesięcznic. Podkreślił też, że „PiS boi się obywateli i obchody ostatniej miesięcznicy smoleńskiej były poważniejszą operacją niż ubiegłotygodniowa wizyta w Warszawie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa”.
Jako „metody ze Wschodu” określił Krzysztof Brejza pomysł, by koszty ochrony manifestacji ponosili, ci którzy zapowiadają ich blokowanie.
Posłowie Platformy Obywatelskiej zaznaczyli, że PiS chce zawłaszczyć sobie Krakowskie Przedmieście oddzielając się podczas miesięcznic smoleńskich murem i kordonem policji. Andrzej Halicki zauważył także, że miesięcznice smoleńskie to „pseudoreligijne akty”. „To nie ma nic wspólnego z aktem religijnym, ze wspominaniem osób, które w katastrofie lotniczej zginęły. Jest wyłącznie agresja, wyłącznie dzielenie Polaków, sianie tych najgorszych emocji i odgradzanie się od społeczeństwa tym długim, i kordonem policji, i płotem” – dodał.
Poseł Brejza powiedział, że cała Polska widziała „uśmiechniętego Jarosława Kaczyńskiego, uśmiechniętych polityków PiS-u”. „Niektórzy zakrywali twarz z radości. To jest modlitwa, to jest przygotowanie do żałoby, modlitwy żałobnej, to są uroczystości upamiętniające największą katastrofę, która spotkała Polaków w ostatnich latach, czy wykorzystywanie tej katastrofy do czystej polityki?” – mówił poseł PO.
wł/pap
