30 września 2009

Andrzej Halicki: "Jestem dumny, że Cimoszewicz był tak blisko sukcesu"

Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Halicki (PO) powiedział, że – pomimo porażki Włodzimierza Cimoszewicza w wyborach na sekretarza generalnego Rady Europy – jest dumny, że Polak był tak blisko sukcesu w walce o ważne stanowisko międzynarodowe.

Włodzimierz Cimoszewicz przegrał we wtorek wybory na sekretarza generalnego Rady Europy, uzyskując 80 głosów. Szefem RE został były premier Norwegii Thorbjoern Jagland, zdobywając 165 głosów.

– Możemy – jako Polacy być dumni – ale tak jak w meczu nie zawsze się wygrywa. Mecz był dobry, pasjonujący do samego końca. Chcę pogratulować Cimoszewiczowi całej batalii. Jestem dumny, że w tej batalii Polak był tak blisko sukcesu. Cimoszewicz odegrał bardzo dobrze swoją rolę, był bardzo aktywny, końcówka meczu jednak dla premiera Jaglanda i jemu też trzeba złożyć gratulacje – powiedział Halicki we wtorek dziennikarzom w Sejmie.

Jak ocenił, Cimoszewicz – podczas walki o fotel szefa Rady Europy – pokazał się jako polityk europejskiego formatu. – Przed nami dalsza budowa wizerunku Polski jako aktywnego gracza w polityce europejskiej – podkreślił polityk Platformy.

Halicki zaznaczył, że dzięki kandydaturze Cimoszewicza udało się pokazać, że Polska może tworzyć ponadpartyjne konfiguracje.

– Cimoszewicz miał bardzo wyraźny program, to zostało zauważone, docenione. Kilkadziesiąt głosów pochodzących z innych reprezentacji (narodowych) niż Polska, to sukces. Nie ma co ukrywać. To finał bardzo długiego wyścigu, w którym odegraliśmy istotną rolę – ocenił polityk Platformy

Zdaniem Halickiego, pewne znaczenie podczas głosownia miała niska frekwencja, ponieważ – jak zauważył – np. z 20-osobowej delegacji niemieckiej, popierającej Cimoszewicza, podczas głosowania były tylko trzy osoby. Jak dodał, szanse Cimoszewicza mogły też zmaleć po wygranej Jerzego Buzka w wyścigu o fotel szefa Parlamentu Europejskiego.

źródło: wiadomosci.onet.pl

zobacz również wywiad: wiadomosci.wp.pl

« Powrót