Poseł do Parlamentu Europejskiego

Czego szukasz?

Aktualności

Andrzej Halicki: Jesteśmy na wojnie z terroryzmem

Czy Polska powinna zwiększyć liczbę żołnierzy w Afganistanie? Jak zareagować na nowy plan Obamy? Czy słabi on, czy wzmocni solidarność w ramach NATO?

Prezydent USA Barack Obama chce wysłać do Afganistanu kolejnych 34 tys. amerykańskich żołnierzy w ciągu najbliższego roku. Mają oni powtórzyć strategię z Iraku, polegającą m.in. na zapewnieniu bezpieczeństwa ludności cywilnej, co wymaga częstszej obecności żołnierzy na większym obszarze kraju. W założeniu ma to zmniejszyć przemoc i osłabić poparcie Afgańczyków dla talibów. Decyzja Obamy jest ryzykowna. Albo doprowadzi do przełomu w tej wojnie – jak wcześniej w Iraku – albo Afganistan pogrąży się w jeszcze większym chaosie.

Waszyngton wraz z wysłaniem dodatkowych wojsk oczekuje, by sojusznicy z NATO – oprócz wsparcia politycznego dla tego planu – wysłali też dodatkowych żołnierzy do Afganistanu lub wsparli tę operację w jakikolwiek inny sposób. Czy Polska powinna zwiększyć liczbę swoich żołnierzy w Afganistanie? Jak zareagować na plan Obamy? Czy osłabi on, czy wzmocni solidarność w ramach NATO? W naszej kilkuodcinkowej ankiecie pytamy o to polityków i ekspertów.

Andrzej Halicki szef sejmowej komisji spraw zagranicznych

„Sytuacja w Afganistanie wymaga zwiększenia obecności wojskowej. Polska zdecydowała się na wspólną walkę z terroryzmem, bo tego wymagał najlepiej rozumiany interes narodowy. Terroryzm to nie tylko zamachy bombowe i przemoc, to również inne plagi – handel narkotykami, bronią, rozwój zorganizowanej przestępczości, korupcja, pranie brudnych pieniędzy. Zjawiska, z którymi świat demokratyczny musiał sobie poradzić, nawet używając trudnych czasami do zaakceptowania metod.

Zdajemy sobie sprawę, że problem afgański wymaga przede wszystkim rozwiązań politycznych. Oprócz poczucia elementarnego fizycznego bezpieczeństwa społeczność afgańska potrzebuje pomocy humanitarnej i gospodarczej. Rząd polski w porozumieniu i współdziałaniu ze społecznością międzynarodową czyni wysiłki w tym kierunku. Dla polskiej opinii publicznej ważne może być również to, że do Afganistanu nie wysyłamy żołnierzy z poboru. Jadą tam tylko ochotnicy armii zawodowej, świadomi swych obowiązków, a co najważniejsze – niebezpieczeństw, na jakie są narażeni. Premier Donald Tusk na wniosek szefa MSZ podniósł uposażenia żołnierzy służących w Afganistanie o blisko 400 proc.

Konsekwencją naszego działania powinno być wyjście z Afganistanu razem z siłami koalicji po zakończeniu misji (podobnie jak do niego wspólnie weszliśmy). Decyzja o jej zakończeniu musi być decyzją wspólną, przemyślaną i przedyskutowaną w każdym detalu. Nie może być decyzją pojedynczą, opartą na własnych kalkulacjach czy emocjach społecznych. Chcąc być wiarygodnym członkiem jakiejkolwiek międzynarodowej organizacji, nie możemy myśleć wyłącznie o partykularnym interesie. Zaprezentowana przez prezydenta Obamę taktyka dotycząca Afganistanu wydaje się słuszna. Równanie jest proste – brak zaangażowania równa się wzmacnianiu terroryzmu. Konsekwentnie prowadzona misja przez siły koalicji już przyniosła wymierne efekty, choć jej powodzenie wydawało się początkowo mało prawdopodobne. Dlatego Polska powinna konsekwentnie wykonywać przyjęte zobowiązania.”

źródło: wyborcza.pl

← Wszystkie aktualności

Ustawienia prywatności

Możesz zmienić decyzję w dowolnym momencie. Odmowa nie ogranicza dostępu do tekstów i zdjęć zapisanych w serwisie.

Niezbędne — zawsze aktywne

Działanie strony, bezpieczeństwo, logowanie redakcji i zapamiętanie tej decyzji przez 180 dni.

Filmy, odtwarzacze i obrazy spoza tej strony, m.in. YouTube (Google), Facebook (Meta), TOK FM i Polskie Radio. Ich dostawcy otrzymują dane połączenia i mogą stosować własne cookies. Niektóre usługi przetwarzają dane poza EOG.

Przeczytaj politykę prywatności