Premier Donald Tusk podczas sobotniego programu „Drugie śniadanie mistrzów”, w którym dyskutował ze Zbigniewem Hołdysem, Pawłem Kukizem, Tomaszem Lipińskim i Marcinem Mellerem powiedział, że boi się przede wszystkim słabości swojej formacji. Przed wyborami trzeba się bać słabości Platformy bardziej niż zwykle?
Nie, Platforma jest silna i zmobilizowana. W partii panuje dobra atmosfera, co było widać bardzo wyraźnie podczas minionego tygodnia. Mam na myśli spotkanie klubu parlamentarnego czy rady krajowej. Tę atmosferę naprawdę czuć i widać.
Na ile jest ona narzucona przez lidera?
W tak dużym gremium nie może być mowy o narzucaniu czegokolwiek
przez jedną osobę, nawet przez lidera. Jedność to coś, co dzieje się
między nami. Na przykład podczas codziennych rozmów i spotkań. Ona po
prostu jest. Nie da się jej zaaranżować.
Jednak apel o jedność był motywem przewodnim podczas rady krajowej, a trudno z dnia na dzień wyciszyć konflikty.
Przy mnogości osób i zdań nie da się uniknąć dyskusji wewnętrznej.
Natomiast to nie są konflikty na skalę, na jaką są opisywane, czasem z
resztą z bardzo dziwnej perspektywy. Na przykład nie ma w Platformie
podziałów ideologicznych. Jest czasem dyskusja, która ma charakter
sporu, jednak na końcu pojawia się decyzja i ważne jest, że akceptują ją
wszyscy.
czytaj więcej: polskatimes.pl
