1 października 2010

Halicki: W rotacji na placówkach jest zachowana ciągłość, której często brakowało

W najbliższym tygodniu posłowie z Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych wydadzą opinię o pięciu kandydatach na ambasadorów. Potem już tylko podpis prezydenta i dyplomaci mogą objąć funkcje. Nowi ambasadorowie mają pojechać do Rosji, Korei Południowej, Arabii Saudyjskiej, na Kubę oraz do Uzbekistanu.

Najważniejsza placówka to Moskwa. Tam wybiera się Wojciech Zajączkowski, obecnie kierujący polską placówką w Bukareszcie. Objął ją zaledwie dwa lata temu. W Moskwie ma zastąpić Jerzego Bahra, którego czteroletnia kadencja upływa w tym roku.


Opozycja krytykuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych za chaos w obsadzaniu placówek. Politycy Platformy bronią resortu. – W rotacji na placówkach jest zachowana ciągłość, której często brakowało – mówi Halicki.


źródło: rp.pl

« Powrót