JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Dlaczego rząd nie reaguje na prowokacje historyczne Rosji?
ANDRZEJ HALICKI:
Rząd powinien reagować na poziomie adekwatnym, jeżowi chodzi o
wystąpienia polityczne. Natomiast jeżeli chodzi o problemy historyczne,
publikacje, można się spodziewać licznych prowokacji, bo nie wszyscy są
zadowoleni z dialogu.
JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Nie jest Pan zaskoczony taka ofensywą Rosji?
ANDRZEJ HALICKI:
Historia jest dla historyków, politycy nie powinni manipulować
historią. Zakładam, że zgodnie zasadą księdza Jerzego Popiełuszki zło
należy zwyciężać dobrem. Ja zakładam dobra wolę i w dialogu potrzebna
jest dobra wola. Jeżeli po0litycy deklarują dobra wole, to
rozmawiajmy. Natomiast jeżeli chodzi o fakty, historycy i społeczeństwa
poszczególnych krajów o trudnej historii powinni przede wszystkim sami
potrafić rozwiązywać te problemy wewnętrznie. Społeczeństwo rosyjskie
musi odrzucić to, co jest fałszem od tego, co jest prawdą. Tak samo jak
społeczeństwo niemieckie poradziło sobie ze swoją historią. Też maja
ekstremistów, prowokacje, próby manifestowania rzeczy, do których
społeczeństwo w swojej ogromnej większości nie przyznaje się i odrzuca.
Mamy do czynienia z prowokacjami, a jednocześnie mamy do czynienia z
reakcją. To jest wieloletni proces, ale to samo czeka społeczeństwo
rosyjskie.
więcej:
www.tvp.pl
