
„Z ustaleń szczytu wynika, że polskie dzieci będą gorzej traktowane niż dzieci brytyjskie. Z ustaleń szczytu wynika, że polscy pracownicy wyjeżdżający do Wielkiej Brytanii, ale również do innych krajów UE, mogą być traktowani jako pracownicy drugiej kategorii, którzy będą gorzej traktowani, jeśli chodzi o partycypację w systemie zabezpieczeń socjalnych, mimo że są to osoby, które płacą podatki w krajach, w których pracują, na takich samych zasadach jak obywatele tych krajów” – zwrócił uwagę na konferencji prasowej rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec, odnosząc się do ubiegłotygodniowego szczytu UE w sprawie tzw. Brexitu.
Poseł zaznaczył, że premier Szydło „obwieściła wielki sukces” po zakończeniu posiedzenia Rady Europejskiej, tymczasem – jak mówił – „uważna lektura” jego ustaleń sprawia, że „trudno doszukać się w tych ustaleniach jakichkolwiek pozytywnych informacji dla Polaków”.
W piątek późnym wieczorem Unia Europejska i Wielka Brytania porozumiały się w sprawie warunków członkostwa tego kraju w UE. Kompromis przewiduje m.in. możliwości zwalczania nadużyć przy korzystaniu z systemu socjalnego, a także możliwość wprowadzania ograniczeń w dostępie do tego systemu.
Materiał zewnętrzny · YouTube (Google)
Wyświetlenie połączy Cię z dostawcą i może pozwolić mu zapisać cookies oraz przetwarzać dane o Twojej wizycie.
Otwórz u dostawcy ↗Andrzej Halicki podkreślił, że rząd powinien poinformować Polaków, „jak ma wyglądać uzgodnione na szczycie ograniczenie świadczeń, które do tej pory otrzymywali w Wielkiej Brytanii pracownicy pochodzący z innych krajów”. „Jest to rozmontowywanie solidaryzmu europejskiego, pierwszy krok w tym kierunku i to krok niepokojący. 800 tys. osób, Polaków pracujących na Wyspach, to są ci, którzy zapłacą za to, by David Cameron przedłużył swoje nadzieje na liderowanie w Wielkiej Brytanii” – zauważył Andrzej Halicki.
Jak powiedział, podczas ubiegłotygodniowego szczytu Beata Szydło nie prowadziła w Brukseli negocjacji, a „przejęła oczekiwania brytyjskie”. „Sugerowano nam, Polakom, że oto rodzi się nowy lider Europy. Jak to wyglądało w praktyce? Milcząca zgoda, dużo pokory i powiedziałbym – dosyć bierny udział w tych negocjacjach” – zaznaczył Andrzej Halicki.
Polityk Platformy skrytykował też ogólną koncepcję polityki zagranicznej obecnie rządzących.
„Jeżeli minister Waszczykowski planuje wizytę w Mińsku, to przypominamy, że Mińsk nie ma demokratycznie wybranego parlamentu; Białoruś nie jest członkiem Rady Europy i nawet jeżeli (…) wypuszczono niektórych więźniów politycznych, to nowi, niedawno dwóch kolejnych, trafili do więzienia. To nie jest kraj demokratyczny, z którym można budować relacje, nawet gospodarcze” – mówił poseł.
Pytał, czy „nowa strategia Polski w kontrze do Brukseli nie rodzi zupełnie nowego projektu – RWPG bis”. Zasygnalizował, że relacje, które buduje rząd Beaty Szydło nie są zgodne z interesem kraju.
Podczas szczytu uzgodniono tzw. hamulec bezpieczeństwa, który umożliwi wprowadzanie ograniczeń w dostępie do nieskładkowych świadczeń pracowniczych dla nowo przybyłych imigrantów z innego państwa UE. Referendum w sprawie ewentualnego wyjście Wielskiej Brytanii z Unii ma odbyć się 23 czerwca.
wł/pap
← Wszystkie aktualności