10 marca 2013

Prawa człowieka na Kubie wciąż łamane

Podczas piątkowej konferencji prasowej, która odbyła się w Sejmie, Andrzej Halicki powiedział, że należy stale domagać się uwolnienia więźniów politycznych na Kubie. Dodał, że apel w tej sprawie do MSZ i Rady Praw Człowieka ONZ powinna skierować sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych.

Poseł przypomniał, że 1 maja Rada Praw Człowieka ONZ będzie debatować na temat sytuacji na Kubie. „Wychodzimy z inicjatywą, aby posiedzenie Komisji Spraw Zagranicznych zakończyło się apelem do MSZ oraz do Rady Praw Człowieka ONZ, aby przegląd stosunków (na Kubie) bezwzględnie zaczynał się żądaniem uwolnieniem więźniów politycznych – jako pierwszego warunku – aby można było mówić, że sytuacja na Kubie się zmienia” – powiedział. Zaapelował też, aby prawa człowieka były na najwyższym miejscu – jeśli chodzi o budowanie relacji między Unią Europejską a Kubą. Prawa człowieka, wolność oraz standardy demokratyczne powinny obowiązywać na całym świecie. „Mimo wielu zapowiedzi reżim kubański nie respektuje praw człowieka, nie wywiązuje się z zobowiązań; po jednych represjach przychodzą kolejne” – zaznaczył.

Na konferencji obecny był działacz opozycji demokratycznej na Kubie John Suarez, który został zaproszony do Polski przez fundację „Wolność i Demokracja” – niezależną, ponadpartyjną organizacją pozarządową, zajmującą się problematyką praw człowieka i demokracji. John Suarez podziękował polskim partiom politycznym, które wspierają ruch demokratyczny na Kubie. Przypomniał, że za kilka miesięcy przypada 10. rocznica tak zwanej czarnej wiosny na Kubie – 75 kubańskich dysydentów zostało wówczas skazanych na wieloletnie kary więzienia. Zaapelował on do polityków i społeczeństwa polskiego o solidarność z ruchem demokratycznym na Kubie.

Prezes fundacji „Wolność i Demokracja” Tomasz Pisula ocenił, iż należy walczyć o wspólną politykę europejską wobec Kuby. „Prawa człowieka powinny być na Kubie kluczowym elementem” – podkreślił.

Od roku 2006 władzę na Kubie sprawuje młodszy brat przywódcy kubańskiej rewolucji Fidela Castro – Raul. Po wyborach parlamentarnych, w których nie uczestniczyła opozycja, pod koniec lutego zapowiedział on, że będzie to jego ostatnia kadencja. Przy sterach władzy zastąpi go najprawdopodobniej nowy wiceprezydent Miguel Diaz-Canel. Opozycja określiła wybory jako „wielką farsę”. Ugrupowania opozycyjne jako nielegalne nie mogły w nich uczestniczyć.

 

 

« Powrót