22 maja 2013

Sejm jednogłośnie ws. rocznicy śmierci Przemyka

Posłowie przyjęli przez aklamację uchwałę w związku z 30. rocznicą śmierci Grzegorza Przemyka. Uchwałę tę Sejm miał przyjąć na poprzednim posiedzeniu, ale na jej kształt, zaakceptowany przez sejmową komisję kultury i środków przekazu, nie zgodził się wówczas klub SLD.

Szefowa komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami, że prezydium komisji wyjaśniło sprawę uchwały z Prezydium Sejmu. – Ten tekst nie zawiera żadnych przekłamań – dodała.

W projekcie uchwały przygotowanym przez komisję kultury przypomniano, że „30 lat temu, 12 maja 1983 roku, funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej zatrzymali na Starym Mieście w Warszawie maturzystę, młodego poetę Grzegorza Przemyka”. „W komisariacie przy ul. Jezuickiej został on skatowany przez milicjantów i zomowców. 14 maja zmarł w szpitalu” – podkreślono.

„Na polecenie najwyższych władz partyjnych i państwowych PRL fabrykowano dowody mające obciążyć winą za śmierć Grzegorza Przemyka sanitariuszy pogotowia ratunkowego, ukrywając te, które wskazywały na popełnienie zbrodni przez milicjantów” – czytamy w projekcie uchwały.

„Konsekwencją tuszowania zbrodni było uwięzienie sanitariuszy oraz prześladowanie rodziny Grzegorza Przemyka i jego przyjaciół” – zaznaczono.

Jak stwierdzono w projekcie, „sprawcy zabójstwa Grzegorza Przemyka uniknęli odpowiedzialności”. „Także po odzyskaniu niepodległości nie udało się ich osądzić i ukarać” – zaznaczono.

W projekcie napisano także, że Sejm „potępia bezpośrednich sprawców oraz inicjatorów tego politycznego mordu” i apeluje „do organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, by ponowiły próbę osądzenia winnych”. „Po 30 latach od tragicznej śmierci Grzegorz Przemyk zajmuje należne mu miejsce w historii zmagań o wolną i niepodległą Polskę. Jego ofiara nie poszła na marne” – podkreślono.

Grzegorz Przemyk, 19-letni warszawski maturzysta, syn opozycjonistki, został 30 lat temu śmiertelnie pobity przez milicjantów na warszawskiej Starówce. Była to jedna z najgłośniejszych zbrodni aparatu władzy PRL lat 80. – do dziś nie do końca wyjaśniona.

źródło: tvpparlament.pl

« Powrót