5 stycznia 2010

Sejm odpyta kandydatów do Strasburga

Posłowie z Komisji Spraw Zagranicznych mają się w tym tygodniu po raz
pierwszy w historii spotkać z polskimi kandydatami na sędziego
Trybunału w Strasburgu

Polskimi kandydatami na sędziego
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka są prof. Leszek Garlicki, prof.
Roman Wieruszewski i Marek Antoni Nowicki. Taką listę rząd wysłał do
Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, które spośród nich wybierze
przedstawiciela Polski. Każdy kraj należący do Rady Europy ma prawo do
jednego. Łącznie jest ich 47.

– To są świetne kandydatury –
uważa poseł SLD Tadeusz Iwiński. – Każdy z tych panów należy do
wybitnych specjalistów w dziedzinie praw człowieka. Ale szkoda, że
wśród kandydatów nie znalazła się kobieta, czego domaga się Trybunał.

Prof.
Leszek Garlicki zasiadał w polskim Trybunale Konstytucyjnym. Od 2002 r.
jest polskim sędzią w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Uchodzi za
faworyta do pozostania na drugą kadencję.

Prof. Roman
Wieruszewski reprezentował Polskę w Komitecie Praw Człowieka ONZ. Był
współpracownikiem Tadeusza Mazowieckiego, gdy ten pełnił funkcję
specjalnego wysłannika ONZ w Bośni i Hercegowinie.

Marek Antoni
Nowicki zaś to współzałożyciel i wieloletni prezes Helsińskiej Fundacji
Praw Człowieka w Polsce. Autor wielu książek i artykułów o prawach
człowieka publikowanych w Polsce i za granicą.

Kandydaci na
sędziego Trybunału w Strasburgu nigdy do- tąd nie spotykali się
z posłami. Nie ma bowiem wymogu, by parlament opiniował ich
kandydatury. Jednak Andrzej Halicki (PO), szef Sejmowej Komisji Spraw
Zagranicznych, tłumaczy, że postanowił zorganizować takie spotkanie, bo
posłowie domagali się informacji na ten temat. – Stąd pomysł, byśmy
mogli poznać kandydatów i porozmawiać z nimi o naszych oczekiwaniach
wobec Trybunału w Strasburgu – mówi „Rz” Halicki.

Tym bardziej
że ostatnio w Polsce wiele emocji wywołały wyroki Trybunału dotyczące:
Alicji Tysiąc i nakazu usunięcia krzyża z jednej z włoskich szkół.

Robert
Tyszkiewicz, wiceszef Komisji Spraw Zagranicznych z PO, zauważa, że dla
części posłów ważne jest nie tylko poznanie kompetencji kandydatów, ale
też wyznawanych przez nich wartości. – Na pewno będą padały pytania
o ostatnie kontrowersyjne orzeczenia – mówi poseł.

Potwierdza to
Zbigniew Girzyński (PiS) z komisji. Zresztą wszyscy pozostali jej
członkowie podkreślają, że spotkanie będzie miało charakter czysto
informacyjny.

Choć Jolanta Szymanek-Deresz, wiceprzewodnicząca
komisji z SLD, ma nadzieję, że w przyszłości utrwali się zwyczaj, iż
kandydatury będą opiniowane w komisji. – W wypadku ambasadorów też nie
ma prawnego wymogu, by ich kandydatury były przez posłów opiniowane,
a tak się dzieje – zauważa Szymanek-Deresz.

źródło: Rzeczpospolita.pl

« Powrót