Białoruski gość wymienił przeszkody, jakie władze stawiają przed opozycyjnymi kandydatami. Zaznaczył, że opozycja ma duży potencjał wyborczy na Białorusi i w wolnych wyborach miałaby szansę na doprowadzenie do drugiej tury, czego najbardziej obawia się urzędujący prezydent Aleksandr Lukaszenka. Przeszkodą dla osiągnięcia tego celu jest jednak dostęp opozycji do mediów. Andrzeja Halickiego interesowała w szczególności praktyka kampanii wyborczej oraz możliwości oddziaływania opozycji na białoruskie społeczeństwo.
Uładzimirem Niaklajeu, 64-letni białoruski poeta, jest jednym z 9 opozycyjnych kandydatów na prezydenta Białorusi. Niemający żadnego doświadczenia w polityce stoi na czele kompanii społecznej „Mów Prawdę!”, która startowała zaledwie kilka miesięcy temu, ale zebrała pod swoją flagę więcej zwolenników niż najmocniejsze opozycyjne partie BNF czy Zjednoczona Partia Obywatelska. W 2005 roku został wybrany na przewodniczącego białoruskiego Pen Clubu. 10 kwietnia 2009 roku dobrowolnie zrezygnował z pełnienia tej funkcji.




