12 czerwca 2013

Stop dla uboju rytulanego!

Obrońcy zwierząt protestowali dziś przed Ministerstwem Rolnictwa i Sejmem przeciwko legalizacji uboju bez ogłuszania. Z porządku tego posiedzenia Sejmu zdjęto rządowy projekt dopuszczający ubój rytualny. W zwołanej przez organizacje obrońców zwierząt manifestacji wzięli udział przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych.

Czeka nas być może pierwsze głosowanie naprawdę związane z sumieniem – mówił na zorganizowanej po demonstracji konferencji Andrzej Halicki (PO). – Żaden dobry Bóg nie wymaga cierpienia i bólu zwierząt. Wolność religii nie jest uzasadnieniem w tej sprawie – powiedział Halicki . Zwrócił też uwagę na to, że mimo iż zakaz uboju bez ogłuszania obowiązuje od początku tego roku, nikt z tego powodu pracujący w rzeźni nie stracił pracy.

Katarzyna Piekarska (SLD) przypomniała, że rząd chce zalegalizować ubój bez ogłuszania po to, by zabezpieczyć interesy polskich rzeźników i hodowców zwierząt – bo praktycznie całe mięso z uboju bez ogłuszania – czyli według reguł muzułmańskiego halal i żydowskiej szechity – eksportuje się do Turcji, krajów Arabskich i Izraela: – Przypomina mi się debata sprzed kilkunastu lat nad zakazem tuczu gęsi na stłuszczone wątroby. Wtedy też padały argumenty o zagrożeniu interesów gospodarczych. Jednak argumenty etyczne zwyciężyły – mówiła.

Dr Dorota Sumińska przeczytała apel blisko stu lekarzy i techników weterynarii do marszałkini Sejmu i posłów. Powołując się na naukową wiedzę stwierdzają, że ubój bez ogłuszania powoduje dużo większe cierpienie. „Protestujemy przeciwko przyjęciu przez polski parlament tak haniebnych zmian” – stwierdzają na koniec autorzy apelu.

We wtorek prace zakończyła podkomisja, która przygotowywała do drugiego czytania w Sejmie rządowy projekt legalizacji uboju rytualnego. Robert Biedroń (Ruch Palikota) usiłował przekonać prezydium podkomisji, by zamówiło ekspertyzę, czy rządowy projekt nie narusza przepisów unijnego rozporządzenia ubojowego. Chodzi o to, że projekt dopuszcza bowiem ubój bez ogłuszania dla realizacji interesów rzeźników i hodowców, a nie potrzeb wspólnot religijnych.

Na fakt, że projekt może naruszać prawo UE, zwracają uwagę prawnicy, w tym profesorowie Ewa Łętowska, Tomasz Koncewicz i Wojciech Sadurski.

Biedroń prosił też prezydium o zamówienie opinii, która oceni, czy brak określenia w projekcie dopuszczalnych metod i warunków uboju bez ogłuszania nie narusza konstytucyjnej zasady określoności prawa (zwracała na to uwagę w „Gazecie” prof. Łętowska).

Po południu Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt zdecydował, że zwróci się do Komisji Europejskiej o opinię, czy rządowy projekt jest zgodny z prawem UE.

źródło: wyborcza.pl

« Powrót