– Należy uznać błędy i nasz kraj to zrobił, przyznaliśmy niemoralny charakter paktu Ribbentrop-Mołotow – powiedział Władimir Putin podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte.
Czy pojednawcze słowa Putina miały jedynie przygasić konflikt o historię pomiędzy Rosją a Polską? Andrzej Halicki wierzy w dobrą intencję Władimira Putina:
– Ja bardzo mocno oddzielam to, co jest wypowiadane w złej woli, od tego, co jest wypowiadane z dobrej woli i tą dobrą wolę dostrzegłem u premiera Putina. Dostrzegłem to w liście do Polaków, a przede wszystkim zauważyłem to w jego zachowaniu.
Nie zgadza się również z komentarzami premiera Buzka, które oceniają słowa Putina, jako uwłaczające dla Polaków:
– To zbyt mocno postawiona teza. Ja odkryłem w tych listach do Polków dużo stwierdzeń, które dla Rosjan mogą być szokujące. Po pierwsze kwestia samego udziału w obchodach i napiętnowania paktu Ribbentrop-Mołotow. To jest gest Putina, który wart jest zauważenia i docenienia. Również deklaracja, iż przyszłość można budować jedynie w oparciu o prawdę historyczną zabrzmiała prawdziwie. Takie zdania niezwykły padać z ust rosyjskich przywódców.
Jak Andrzej Halicki ocenia przemówienia na Westerplatte oraz współczesne spotkania Putina z Donaldem Tuskiem w sprawie dostaw gazu?
Zapraszamy do odsłuchania audycji:
www.rdc.pl
