Halicki ocenił, że choć sondaże wskazują, iż w społeczeństwie ukraińskim
istnieje podział na umownie mówiąc zwolenników „Brukseli lub Moskwy”,
„pomarańczowych i niebieskich”, to różnice między spodziewaną polityką
Janukowycza a Tymoszenki nie są tak jednoznaczne. – Myślę że to nie jest taki
prosty podział – dodał.
Według niego, jeśli Janukowycz utrzyma swoje
prowadzenie także w II turze wyborów i zostanie prezydentem, będzie to
oznaczało, że umiał przekuć porażkę w poprzednich wyborach prezydenckich w
zwycięstwo.
Ważne jest, żeby na Ukrainie była stabilna sytuacja, jeżeli chodzi o rozwój
demokracji, gospodarki rynkowej i otwarcia ku Europie. – Czym mniejsza różnica w
poziomie życia między nami, tym mniejsza skłonność do migracji i niepokojów, co
jest ważne, bo to przecież nasz sąsiad, sąsiad Unii Europejskiej – podkreślił
szef Komisji Spraw Zagranicznych.
